?> Vault-Tec – Fallout

Krypta 87 podejście drugie…

To błysnąłem w tym miejscu… masakra.

W każdym razie już wiem jak się tam dostać.. przez Latarenkę, jest to kurcze najważniejsza w grze krypta z G.E.C.K.

Nie ma jak skleroza.

Raven Rock.

Kolejne miejsce zagadka – nie mogę się tam dostać! Wielkie metalowe drzwi i komunikat “otwiera się gdzie indziej”. No nic, trzeba będzie poszukać.

Republika Davea, Figurka.

Znajduje się toto w samym rogu mapy. Wita nas dziewczynka, trochę nam pogada i poprowadzi do szurniętego ojczulka. Tatuś ma dwie żonki (w końcu musi dbać o rozwój republiki), manię wielkości i takie tam. Ma też swoje własne muzeum a w nim figurkę percepcji – można ją spokojnie sobie wziąść bez oskarżeń o kradzież.

W samej republice przeprowadzane są właśnie wybory – w końcu to republika a nie jakaś monarchia (królem czy innego rodzaju władcą absolutnym był tatuś Dave’a). Niestety nie możemy wziąść w nich udziału ale można namówić pomostałych mieszkańców tej dziury na kandydowanie. Ja jednak nie odniosłem efektu w postaci wyboru kogoś innego niż Dave. Może trzeba wykraść głosy z urny?

No nic, figurka jest i to cieszy :)

Wysypisko Greener Pastures, Figurka!

Teraz figurka zwinności. Zupełnie nie spodziewałem się jej (czy jakiejkolwiek innej) w tym miejscu – ot lokacja jakich dziesiątki, w centrum przyczepa, na uboczu od punktu budyneczek. Opłacało się jednak zwrócić na niego uwagę i poświęcić dwie minuty czasu.

Sanktuarium Szponów Śmierci, Figurka!

Kolejna figurka w kolekcji! Tym razem zwiększająca cechy bazowe – wytrzymałość +1. Znalazłem ją dosłownie przed minutą w sanktuarium Szponów Śmierci, położenie mniej więcej północny zachód, niedaleko jednego z masztów radiowych – widać go z daleka. Na masz trafiłem zaś z kolejnej stacji przekaźnikowej(?) – takiego wielkiego talerza jak od TV satelitarnej. A trafiłem do niego z innego przekaźnika w którym miałem opcję zesłania deszczu atomówek na okolicę;) To tak w skrócie… but i’ll keep talking anyway woooow! Czy jak to się pisze.

To już chyba piąta czy szósta figurka w kolekcji. A raczej nie już a dopiero. Przy okazji – pomyliłem się wcześniej i nie znalazłem chyba figurki od retoryki a hadlu (lub odwrotnie). A jak się zorientowałem? Otóż znalazłem tą drugą 😉

Jak samo Sanktuarium się prezentuje? Całego nie zwiedziłem gdyż gra niestety się wyłożyła. Wracam więc do grania, może teraz poszaleję trochę dłużej.

P.S. Karabin samopowtarzalny Lincolna dalej wymiata – nie sprzedawajcie go za żadną cenę!

Krypta 87.

Miejsce do którego z pewnością jeszcze wrócę – choć nie wiem czy jest sens. Otóż wejście i okolice wejścia do krypty są niesamowicie napromieniowane. Po łyknięciu prochów i założeniu kombinezonu zaawansowanego (+40 przeciwko radiacji) osiągnąłem odporność na promieniowanie na poziomie 85%, No i niestety ginę po kilku krokach – +400-600 radiacji na sekundę. Być może trzeba mieć specjalnego perka na to – odporność na promieniowanie. Choć nie wiem czy i to pomoże.

Zeskoczenie ze skały nad samym wejściem również nic nie daje. Być może jest jakieś inne wejście do krypty? Na pewno poszukam.

Położenie? Jest na mapie krypt, ujawnia ją również wizyta w siedzibie vault-tec. W każdym razie leży mocno na zachodzie lekko na południe.

Evergreen Mills.

Evergreen Mills to dość ciekawa lokalizacja. Spory obóz bandytów położony w wąwozie. Na środku obozu zagroda z mutantem behemotem, ogrodzenie pod prądem. Załogę wybiłem, mutanta jeszcze zostawiłem przy życiu – jest nastawiony wrogo ale nie wiadomo czy do czegoś się jeszcze nie przyda.

Na obrzeżach klatki z więźniami, niestety po uwolnieniu nie chcą rozmawiać tylko od razu uciekają.

W środku czeka nas niezła nagroda – figurka +10 do retoryki.

Położenie? Północny zachód od Fabryki Robco, Zachód w lini prostej od Megatony.

Fabryka Corveg, Feromony.

W Rivet City jednej “panience” wpadł w oko młody ksiądz – bodajże Diego. Ksiądz trochę się wzbrania, panna wspomina, że sprawę mogą rozwiązać jakieś feromony, tak przynajmniej słyszała. Przypadkiem trafiłem na Fabrykę Corveg a w środku znajdowała się… wielka spasiona mrówa. Po jej ubiciu w zwłokach znalazłem feromony Królowej Mrówek. A ogólnie mnóstwo mrów do ubicia, na szczęście w szafkach można znaleźć trochę amunicji.

Feromony postaram się przetestować przy najbliższej okazji. Generalnie opis jest niezły – kasują inteligencję ale zwiększają charyzmę. Znaczy się nieźle nawija się makaron na uszy;)

Położenie? Południowy zachód od Krypty 108.

Koniec jednych problemów

… początek innych? Ale w sumie nie jest tak źle… Otóż wróciłem do starszych sterówników i problemy z wywalaniem się gry co 5 minut jakby ręką odjął. Fakt, w ciągu godziny gra raz się zwiesiła, są lekkie freezy momentami (zwłaszcza przy zapisywaniu gry) jednak jest dosłownie o niebo lepiej. Coś panowie z nvidii schrzanili przy tych nowych sterownikach. A jeszcze nowszych – brak.

Dunwich.

Ciekawe miejsce do zwiedzenia. Na początku wygląda to na zwykły budynek – jeden z wielu w Falloucie. W środku jednak robi się ciekawie.

Kilka poziomów, zdewastowane podłogi przez które można przelecieć kilka pięter w dół i zastępy zombiaków.  Na samym dole jaskinia. A w jaskini… Figurka! Tym razem dostajemy +10 do broni białej. Warto tam zajrzeć. Lokalizacja? Dokładnie nie podam, w każdym razie lewy dolny róg mapy (południowy zachód).

Żeby zdobyć figurkę musimy zabić “imiennego” zombiaka. Znalazłem jego dzienniki – niestety tylko 5 i 6 lub 6 i 7. Zwie się bodajże Jamie czy jakoś tak. Być może jest ich więcej i kryje się tam jeszcze jakaś inna tajemnica…